Jak…
…pająk wiszący na nitce targany przez wiatr, przez silny i zimny wiatr. Jego niewielkie ciało zakreśla w powietrzu łuk.
Z lewa do prawa – - – - – i z prawa do lewa
Gdy sięga już odnóżką do granicy, już jest tuż tuż, magiczna siła ciągnie go w drugą stronę. I gdy w malutkim swym umyśle wytworzy pragnienie dosięgnięcia tego drugiego brzegu… złośliwy wiatr w przeznaczonym mu czasie odszarpuje go brutalnie w drugą stronę, a on wierzga i językiem ciała przeklina swój los.
… a gdy dociera do bezpiecznej, nieruchomej kory, myśli cienkie jak pajęczyna uciekają, pozostawiając komfortową pustkę.
21 sierpień 2008 o 19:54 |
Życie bez wyzwań, którym możemy stanąć naprzeciw, bez wszelkich kłopotów istotnie jest puste.
Myślę, że gdy myśli ulotne, jak ta cienka pajęczyna mają solidne podstawy i wypełnione są dobrymi uczynkami zmierzającymi do celu, przetrwają nawet i zmieniające się przeciwności losu.