Ten zespół zawsze kojarzył mi się z kolesiem odzianym w koszulce w paski, który śpiewał poezję; sama muzyka zaś przemykała jakoś tak obok. Niepostrzeżenie. Pierwsze wrażenia często są mylne, a czas zmienia poglądy przeszłości.
Odkrywałem powoli. Odkrywałem kilka wspaniałych utworów i zagrzebywałem je w pamięci. Odkrywałem wierzchołki gór lodowych, nieświadom tego, że to, co słyszę, jest tylko niewielką częścią.
I w końcu odkryłem.
Album pełen kompozycji subtelnych, ale rytmicznych, okraszonych całkiem bogatym instrumentarium, pełen melodii chwytliwych, ale w żadnym wypadku nie melodii pustych. Z czystym sumieniem można powiedzieć, że ta muzyka jest niejednoznaczna – w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie ma tutaj żadnych wymuszonych efektów, narzuconego odgórnie klimatu… prawdziwie swobodna muzyka.
I chociaż zachwycają mnie partie gitary, instrumentów dętych, smyczkowych, akordeonu czy rewelacyjnej perkusji, wszystkie one są dla mnie swego rodzajem tłem. Wyraźnym, ale tylko tłem. To jest chyba pierwszy zespół, który tak mocno mnie poruszył poprzez… teksty.
Słowa piosenek są poetyckie, pełne dbałości o język (nieczęsto spotykane), napisane w niespotykanym stylu. Głębokie, niekiedy nasączone humorem ciągi wyrazów tworzące interesujące konstrukcje.
Słuchanie takiej muzyki sprawia prawdziwą przyjemność i satysfakcję. Takiej muzyki, której nie jest ani prymitywna, ani nie jest skomplikowana w prymitywny sposób. Z tekstami, które nie są tylko regulaminowym dodatkiem do niej, ale które same w sobie mają rzeczywistą wartość.
Zostaje jeszcze wiele do odkrycia.
Raz Dwa Trzy – Trudno nie wierzyć w nic. czwartek, sie 28 2008
Muzyka dwa, Muzyka, nic, nie, poezja, raz, trudno, trzy, w, wierzyć 20:39
30 sierpień 2008 o 20:50 |
nadawałbyś się na krytyka kulturalnego. ten dobór słownictwa… marnujesz się! widziałabym Cię właśnie w dziale kulturalnym – muzyka, teatr, sztuka…
Pozdrawiam:)