Żaba patrzy jakby trochę z urazem tymi swymi szeroko rozstawionymi oczami, wyłupionymi na zewnątrz, na trawę i na ziemię. Gdy poruszy się palcem kawałek materiału, na którym leży, można odnieść wrażenie, że sięga łapką, że otwiera gębę żabią w niemym zapytaniu. Ale to tylko iluzja. Żaba wyrosła już z okresu nadmiernej ruchliwości i już nigdy do niego nie wróci. Nie sięga łapką. Nie skacze. Nie rusza się. Nie oddycha.
16 Maj 2011